Siemka
Godzinę temu wróciłam od Kury którą pozdrawiam ^^
I znów farbowałam tam włosy, wsumie końcówki xD Dlatego dziś będzie poszt o farbowaniu włosów.
Nie będę Wam dawała moich efektów farbowania włosów bo nie chce mi się zgrywać zdj. z tel na laptopa :(
Więc będą z neta ale co tam xDDD
Ogólnie pierwszy raz pofarbowałam moje włosy bibułą :')
Była to turkusowa bibuła, włosy wyszły całkiem ok i zmyły się po 2 myciach. Włosy mi się nie zniszczyły, serio. Jak dotychczas bibułą włosy farbowałam 2 razy i uważam ze jest to całkiem ok sposób.
Tylko jest taki minus - trzeba wisieć głową w dół nad wanną/prysznicem i czekać aż wyschnie.
Ale można też suszarka wysuszyć xd
Kiedyś na lekcji nudziło mi się i pofarbowałam Sobie włosy pisakami. Znów na turkusowo (Praktycznie tylko na taki farbuję). Nie zniszczyło mi to włosów, a tak właściwie końcówek bo na turkusowo farbuję tylko końcówki. Dziś u Kury też turkusowym pisakiem farbowałam xDDD I to zapachowym i teraz mi ładnie włosy pachną :3 Pisakiem zmywa się po nawet jednym myciu.
Pod koniec 2014 roku pofarbowałam włosy szamponem koloryzujacym. To był wielki błąd ;-; Miałam włosy koloru Ciemny Blond i kupiłam Sobie kolorek Perłowy Blond. Kura mi farbowała włosy i wyszły... RUDE. I teraz mam zepsuty kolor :/ Taki rudo-kasztanowy -.- Dlatego nie polecam Wam szamponów koloryzujących ale wiecie u każdego to może wyjść inaczej. Nie powiem Wam po ilu myciach się zmywa bo mi się cały kolor zepsuł. *Miałam taki szampon koloryzujący jak nizej*
Ostatnio jak nocowała u mnie Justa farbowałyśmy turkusową kredą. Rozkruszyłyśmy ja i pomieszałyśmy z wodą.
Najpierw na włosy nałożyłyśmy krem nivea, potem tą "farbę" z kredy i wody i wysuszyłysmy to wszystko a potem dla trwałości nałożyłyśmy piankę do włosów.
Mi to zeszło po jednej nocy :I Ale ogólnie to jest ok sposób np. jak gdzieś idziecie. Łatwo sie zmywa, nawet bez mycia włosów i nie niszczy bardzo włosów.
To cała moja przygoda z farbowaniem włosów, nie wliczałam w to moje porażki z farbowaniem które zmyłam odrazu po zafarbowaniu.
Na waakcje będę robić całe turkusowe włosy szamponetką a w przyszłości chcę mieć koncówki turkusowe zrobione farbą.
I odrazu mówię - moje włosy, moja sprawa.
Nie zniszczyło mi to jakoś bardzo włosów, serio. Jedyny minus to to że musze myć włosy szamponami i odżywkami do farbowanych włosów no ale cóż xD
Mam nadzieję że się post podobał i paaa.
~ Ask ~ http://ask.fm/LPSPepsiLPS
~ FanPage ~ https://www.facebook.com/pages/Amell/1620475914864338?ref=hl
~ E-mail ~ @ameliapoz@interia.pl




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz